Granice mojego języka są granicami mojego świata. - Ludwig Wittgenstein
Blog > Komentarze do wpisu

„Spowiedź pewnego pana”

Podczas promocyjnego koncert nowej płyty zespołu happysad we wrocławskim Alibi publiczność ryczała z zachwytu i wzruszenia. Dla wokalisty i autora tekstów krążek „Ciepło/zimno” to swojego rodzaju spowiedź. Kuba Kawalec o gorączce ludzkich uczuć opowiada Marlenie Dumin i Patrycji Kułakowskiej.

Jakie są główne grzechy młodości?

Pytasz w kontekście piosenki „Mostu na krzywej”?

Pytam ogólnie.

Nieświadomość i nieodpowiedzialność, ale tego się człowiek uczy się z czasem.

A jak było z Tobą, byłeś świadomy i odpowiedzialny?

 Na początku nikt nie jest. Myślę, że dobrze jest w pewnym momencie zorientować się gdzie są granice…

A propos granic. Kiedy następuje przełom w relacji między kobietą a mężczyzną? Kiedy kształtuje się związek?

Gdy nie przeszkadza siedzenie w ciszy, nie szuka się na siłę tematów. Kiedy przebywanie ze sobą nie jest już takie krępujące i na pokaz. Nie uważam się za specjalistę w budowaniu relacji. Pierwszy poważny związek zawsze jest nauką dla drugiego. Z perspektywy czasu jednak wiem, że najważniejsze jest wzajemne zrozumienie.

 Ludzie muszą się po porostu dogadywać.

 Musi być ta niewytłumaczalna chemia. W całej szamotaninie doświadczeń życiowych jest mnóstwo rzeczy, o które  można się zaczepić. Dogadać da się w sumie z każdym. Człowiek powinien się uśmiechać i nie przesadzać z nachalnością.

Kiedy związek nabierze już kształtu, jak ważne są w nim namiętność i pożądanie?

 To lwia część! Jeżeli pożądania nie ma to się to wszystko wypala. Im dalej idziemy w związek tym więcej zaangażowania powinniśmy wykazywać, dlatego, że seks powszednieje. Dobrze budować napięcie, żeby to nie był tylko zwykły akt. Możliwości do praktykowania jest dużo…

Można ufać na sto procent?

Absolutne zaufanie jest podejrzane. W związku nie ma algorytmu na stałość. Zmieniają się okoliczności, zmieniają się ludzie, których poznajemy. Hormony krążą gdzieś w powietrzu, strzały Amora latają.

Odchodząc od tematu związku czy czysta, platoniczna przyjaźń między kobietą, a mężczyzną jest możliwa?

Kiedyś myślałem, że owszem. Teraz wiem, że nie ma takiej opcji.

Dlaczego?

Jedna ze stron zawsze przegnie. Wiem z doświadczenia. Romantyczny model jest super, dwoje ludzi się wychowują na podwórku, znają się od urodzenia, pomagają sobie przez całe życie i ani razu między nimi nie zaiskrzyło. Ale… zawsze coś potem musi być.

Nie da się tego uniknąć?

Ciężko… Najczęściej dziewczyna podkochuje się  trochę w chłopaku, ale oczywiście mu tego nigdy nie powie albo na odwrót

Powszechna jest też wolna miłość… Co więc znaczy, że kobieta powinna się szanować?

Każdy ma się szanować.

Stereotyp głosi, że gdy facet pozwala sobie na wiele wobec wielu kobiety to jest w porządku, a jeżeli kobieta pozwala sobie na wiele wobec różnych facetów jest piętnowana.

Kobieta jest delikatniejszym stworzeniem, bardziej emocjonalnym. Jeżeli więcej sobie używa, to rzeczywiście łatwiej przykleić z pozoru kruchej i wrażliwej istocie takie atrybuty jak zbyt mocne pożądanie. Kobietę łatwiej wrzucić do worka z pejoratywnym określeniem . Niby popęd u faceta jest bardziej naturalny niż u kobiety. Ale z perspektywy trzydziestolatka nie widzę żeby dziewczyny wykazywały mniejsze pożądanie niż faceci.

Niezobowiązujący seks jest w porządku?

Jestem bardzo tolerancyjny i jeżeli ludzie mają potrzeby szaleństwa to niech robią co chcą. Każdy jest świadom odpowiedzialności, jaka go czeka. Z tym można żyć w dowolny sposób.

W Twoich piosenkach dużo jest odniesień do brudnych myśli, czym więc one są?

U mnie pojawiają się średnio co 20 sekund. Ja już pod czterdziestkę podchodzę. Zbereźny wiek strasznie. Zaczynają się waginalne dowcipy. O takie brudne myśli chodzi?

O chore, nieokiełznane, fascynujące. Nasycone erotyzmem.

No, chodzą gdzieś po głowie.

 W których tekstach literackich one są?

W  wierszach Tuwima i trzynasta księga Pana Tadeusza. Totalne przegięcie!

Oprócz spełniania namiętności co robić, żeby być szczęśliwym?

Robić to, co sprawia największą frajdę. W ludziach najpiękniejsze jest to, że mają pasje!

Twórczość i muzyka też są piękne! Dla zwykłego śmiertelnika muzyka jest…

Tylko dodatkiem. Szukamy w niej pociechy. Wypełnia potrzebę znalezienia kogoś kto zaśpiewa, przytuli, opierdzieli. Dopasowuje się do stanu emocjonalnego. Są też  ludzie maniakalnie muzyczni. Nie jestem zwolennikiem aż takiej ekstremalności. Przegięcie w każdą stronę  uważam za niezdrowe.

piątek, 19 października 2012, margus551

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: hs owa, *.centertel.pl
2012/10/24 18:02:11
Jak dla mnie to smutny wywiad..